Dziwna dolegliwość
Moja siostra od kilku lat cierpi na dziwną dolegliwość wyrażającą się skurczem szczęk. Ma 63 lata, jest bardzo nerwowa, często wpada w furię, wtedy krzyczy, miota się, nie zwraca uwagi na nic. Ona się męczy, a my razem z nią. Poradźcie, do jakiego lekarza mam się zwrócić, aby jej pomóc? Co może być przyczyną takiego dziwnego objawu? Mieszkamy w małej miejscowości pod Wrocławiem i leczenie na miejscu nie daje rezultatów.
Przyczyn szczękościsku, czyli trudności w otwieraniu ust, bywa wiele. Może to być np. zwykły ból zęba albo skurcz mięśni. Ale też może on towarzyszyć różnym schorzeniom zapalnym w jamie ustnej i gardle, takim jak: zapalenie migdałków podniebiennych, ropień okołomigdałkowy, ropień języka, zapalenie kości żuchwy, dziąseł, ropowica dna jamy ustnej, zesztywnienie stawu skroniowo-żuchwowego.
Nierzadko jest też objawem nerwicy, szczególnie histerycznej. Napadowe utrudnienie otwarcia ust może wiązać się z jakimś stanem napięcia psychicznego lub stresem.
Mimo że napad trwa nieraz całymi tygodniami, stopień utrudnienia rozwierania szczęk ulega wahaniom. Charakterystyczne jest wówczas występowanie również innych objawów nerwicowych.
Z innych przyczyn powodujących szczękościsk można wymienić: stany zapalne przewodów słuchowych zapalenie wyrostka sutkowatego, czyrak przewodu słuchowego, ciężkie zapalenie ucha zewnętrznego, pląsawica, zapalenie przyusznic, nowotwory szczęki, języka lub policzka, neurogenny skurcz mięśni, tężec, porażenie rzekomoopuszkowe.
W przypadku siostry prawdopodobnie przyczyną szczękościsku są zmiany nerwicowe. Należałoby jednak wykluczyć inne przyczyny dolegliwości. Najlepiej byłoby umieścić siostrę w Klinice Neurologicznej we Wrocławiu - zapisy listowne lub telefoniczne, za pośrednictwem miejscowej kasy chorych. Potrzebne jest skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu. Można się też zwrócić do fundacji istniejącej przy klinice, ale tam konsultacja jest odpłatna.
Odpowiada lek. med. Danuta Sztymirska




